Ujawniona przez Fakt zakrapiana alkoholem impreza, którą piłkarze reprezentacji urządzili sobie w tyskim hotelu Piramida po remisie z Irlandią Północną to nie pierwszy taki przypadek w ostatnim czasie.
Były dyrektor kadry Jan de Zeeuw przyznał niedawno, że również przed arcyważnym meczem ze Słowenią zawodnicy zaglądali do kieliszka.
Zamiast skupiać się na treningach i osiągnięciu jak najlepszej formy drużyna Leo Beenhakkera myślami była tylko przy alkoholowych balangach. Z nowym selekcjonerem takie numery nie mogą się już nigdy powtórzyć!
Więcej na www.eFakt.pl
Źródło:eFakt.pl